niedziela, sierpień 28, 2005

tutorial - o mnie

Początek to czas dla podjęcia najbardziej pedantycznych starań, by wszystko znajdowało się na swoim miejscu. O tym wie każda siostra Bene Gesserit. Rozpoczynając studia nad życiem Muad'Diba postaraj się więc najpierw umieścić go w czasie: urodził się w 57 roku Padyszacha Imperatora Szaddama IV. A szczególnie postaraj się osadzić Muad'Diba w miejscu: planeta Arrakis. Niechaj nie zwiedzie cię to, że urodził się na Kaladanie i tam przeżył pierwsze piętnaście lat. Arrakis, planeta zwana Diuną, pozostanie jego miejscem po wsze czasy.

z Księgi o Muad'Dibie pióra księżniczki Irulan




na imię ma: maciek

jest: z drugiego piętra. od niedawna z czwartego.
nie jest: Aleksandrem Kwaśniewskim
żyje: w Warszawie
lat: 21
studiuje: na uniwersytecie i na uniwersytecie
czyta: co mądrego miał przeczytać, już przeczytał. wiecej mu się nie chce, więc czyta Pratchetta.
słucha: od Tangerine Dream przez rocka do jazzu
ogląda: dużo. lubi Lyncha, Kubricka, Tarantino, Polańskiego... ostatnio nawet francuzi nauczyli się robić filmy
interesuje się: historią, polityką i czym popadnie

kontaktuje się: przez komentarze


zobacz mój profil na blogspocie

4 Comments:

At środa, listopad 01, 2006 2:05:00 AM, Anonymous Anonimowy said...

Z poważaniem i niejako z nonszalancją wieku starszego pozdrawiam na płaszczyźnie delikatnie filozoficznie jazzowej. Jako ateista i wolnomyśliciel ( choć chyba nie mason) chwalę twój blog za otwartość i poezję (choć cudzą to itak dobrze, że w ogólę cytowaną). Z prawem nocy czas mi kończyć hymny pochwalne, ale miło mi było niezmiernie zabłąkać się w ten zaułek.
jazzmychol@wp.pl

 
At niedziela, listopad 26, 2006 9:46:00 PM, Anonymous Teka Stańczyka said...

Czyżby kolejny "liberalny" blog?

 
At czwartek, kwiecień 26, 2007 7:40:00 PM, Blogger Didżejka said...

Pratchett? bardzo integligentna twórczość :) bardzo lubię, ostatnio nie mam tylko czasu czytać :/

pozdrawiam ciepluśko!

 
At piątek, marzec 07, 2008 7:17:00 PM, Blogger toaleta damska. said...

Jestem małą dziewczynką... I niepewną widoku Warszawy z przed paru lat. W każdym razie zdjęcie bardzo oryginalne i punkt za Piosenkę o Mojej Warszawie. Miałam okazję zaśpiewać ją kiedyś na jednej z dyrektorskich uroczystości - białe koszule, pot na czole i sala gimnastyczna w czerwonych i białych kolorach. Pozdrawiam cosmopolitan@vp.pl

 

Prześlij komentarz

<< Home