niedziela, listopad 27, 2005

Josif Brodski

cyt. za poema.art.pl:
Brodski Iosif (1940-1996), rosyjski poeta, laureat Nagrody Nobla (1987). W 1964 został za swą poezję skazany na karę więzienia, a następnie areszt domowy. W 1972 wydalony z ZSRR. W 1977 otrzymał obywatelstwo USA.


Piosenka o Bośni
(google znają różne wersje, dobrze byłoby iść do biblioteki i to sprawdzić)

W chwili, gdy strzepujesz pyłek,
jesz posiłek, sadzasz tyłek
na kanapie, łykasz wino -
ludzie giną.

W miastach o dziwacznych nazwach
grad ołowiu, grzmot żelaza:
nieświadomi, co ich winą,
ludzie giną.

W wioskach, których nie wyśledzi
wzrok ? bez krzyku, bez spowiedzi,
bez żegnania się z rodziną
ludzie giną.

Ludzie giną, gdy do urny
wrzucasz głos na nowych durni
z ich nie nową już doktryną:
?Nie tu giną?.

W stronach zbyt dalekich, by nas
przejąć mógł czyjś bólu grymas,
gdzie strach lecieć cherubinom -
ludzie giną.

Wbrew posągom i muzeom ?
jako opał służy dziejom
przez stulecia po Kainie
ten, kto ginie.

W chwili, kiedy mecz oglądasz,
czytasz, co wykazał sondaż,
bawisz dziecko śmieszną miną ?
ludzie giną.

Czas, dzielący ludzkie byty
na zabójców i zabitych,
zmieści cię w rubryce szerszej:
tak, w tej pierwszej.

literatura:
wiersze Brodskiego na poema.art.pl
biografia w angielskiej wiki
biografia PWN

sobota, listopad 26, 2005

co to za Basia?

co to za Basia, która śmieje się spuszczając głowę? i jaka Basia boi się i drży wiedząc doskonale, co robi? jaka Basia patrzy na ciebie stokroć częściej niż ty na nią i ile znasz Basi, które tyle widzą tymi swoimi małymi oczkami?

jest taka Basia. [12.01.2006: Bynajmniej nie ta, co zrobiła dzisiaj wielkie oczy czytając tego posta]


Basi więc Basi piosenkę cytuję:

There is a day when the angels blush
So overjoyed with the world they see
They finally rest for awhile
And may even smile
Observing the Earth in glee

And there is warmth despite December
Our little games we can't remember
There's so much more that matters today
If only we could live like this everyday of the year

Angels blush
Angels blush
In the Christmas glow of love
Angels blush

Where does it come from this time of peace?
Why do we all wish each other well?
Must be divine intervention
Melting the ice
Of hearts under heaven's spell

And there is warmth despite December
Our little games we can't remember
There is much more that matters today
If only we could live like this everyday of the year

Angels blush
Angels blush
In the Christmas glow of love
Angels blush

There is a day when the angels blush
So overjoyed with the world they see
They finally rest for awhile
And they even smile
Observing the Earth in glee

Angels blush
Angels blush
In the Christmas glow of love
Angels blush
Basia, Angels blush, 1997

wtorek, listopad 22, 2005

piosenka w sam raz idealna

Ona trwała nie długo, nie krótko
Dla miłości najlepszy to czas
Niosła tyle radości co smutku
I wszystkiego w niej było w sam raz
Tyle ile potrzeba słodyczy
Przy czym wcale nie było jej brak
Krzty goryczy, co jakby nie liczyć
Nadawało wytworny jej smak

Trochę chmur, trochę słońca
Coś z początku, coś z końca
Trochę pieprzu, ciut mięty
Część dróg prostych, część krętych
Ciut poezji, ciut prozy
Trochę plew, trochę ziarna
Taka miłość, taka miłość
W sam raz, idealna

Była taka dokładnie jak trzeba
Miała zalet tak wiele jak wad
Tyle piekła w niej było co nieba
Taka miłość w sam raz, akurat
Chyba zgodzisz się ze mną, kochana
To rzecz pewna, jak dwa razy dwa
Nasza miłość jest raczej udana
Zażywajmy więc póki się da

Trochę chmur, trochę słońca
Coś z początku, coś z końca
Trochę pieprzu, ciut mięty
Część dróg prostych, część krętych
Ciut poezji, ciut prozy
Trochę plew, trochę ziarna
Taka miłość, taka miłość
W sam raz, idealna

Choć nie zawsze nam miłość
Swe uroki odkrywa
Jednak jakby nie było
Jest po prostu prawdziwa

Trochę chmur, trochę słońca
Coś z początku, coś z końca
Trochę pieprzu, ciut mięty
Część dróg prostych, część krętych
Ciut poezji, ciut prozy
Trochę plew, trochę ziarna
Taka miłość, taka miłość
W sam raz, idealna

Bajor śpiewał

celowość

Nie pytaj świata dokąd zmierza
Bo nie daj Boże prawdę powie
Miast pytać z paciorków pacierza
ułóż modlitwę za Jej zdrowie
Co ma przeminąć, to przeminie
A co ma zranić do krwi zrani
Piotr rzekł:

Quo Vadis Domine
Quo Vadis Domine
Quo Vadis Domine
Dokąd zmierzasz Panie...

O cel i sens nie pytaj świata
choć wie co będzie i co było
Miast pytać pomódl się za lato
I za pachnącą chlebem miłość
Co ma przeminąć, to przeminie
A co ma zranić do krwi zrani
Piotr rzekł:

Quo Vadis Domine
Quo Vadis Domine
Quo Vadis Domine
Dokąd zmierzasz Panie...

Nie pytaj świata o recepty,
które uleczą ludzkość całą
Miast pytać raczej poproś szeptem
by się ta jedna uśmiechała
Co ma przeminąć, to przeminie
A co ma zranić do krwi zrani
Piotr rzekł:

Quo Vadis Domine
Quo Vadis Domine
Quo Vadis Domine
Dokąd zmierzasz Panie...

Michał Bajor śpiewał, kto napisał - nie wiem

piątek, listopad 18, 2005

tytus romek

na czterech stronach na samym tylko blogspocie jest ten tekst. blogi, przejaw indywidualizmu.

po raz piąty więc (literatura podana poniżej):

Bywa że nie jestem szczery
Czasem zwyczajnie kłamię
Jestem próżny pazerny
Dbam tylko o swoje cztery litery
Bywam małostkowy
Cyniczny i bezduszny
Osądzam bez litości
Bez serca i miłości

Chciałbym być zawsze niewinny i prawdziwy
Chciałbym być zawsze pełen wiary i nadziei
Tak jak Bolek i Lolek
Tytus Romek i Atomek
Dzieci z Bullerbyn
Tomek na tropach Yeti
Tak jak król Maciuś pierwszy
Asterix i Obelix
Jak załoga G
McGywer i Pipi

Miewam nieczyste intencje
Łamię własne zasady
Jestem niekonsekwentny
Drażliwy i nieznośny
Nie potrafię słuchać
A sam bez przerwy gadam
Jak bym isniał tylko ja
A światem rządził szatan

Chciałbym być zawsze niewinny i prawdziwy
Chciałbym być zawsze pełen wiary i nadziei
Tak jak Bolek i Lolek
Tytus Romek i Atomek
Dzieci z Bullerbyn
Tomek na tropach yeti
Tak jak król Maciuś pierwszy
Asterix i Obelix
Jak załoga G
McGywer i Pipi

Hurt

literatura:
Bolek i Lolek
Tytus Romek i A'Tomek
Dzieci z Bullerbyn
Tomek na tropach yeti

środa, listopad 16, 2005

16 listopada

Jako wódz naczelny armii polskiej, pragnę notyfikować rządom i narodom wojującym i neutralnym istnienie państwa polskiego niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski.
Sytuacja polityczna w Polsce i jarzmo okupacji nie pozwoliły dotychczas narodowi polskiemu wypowiedzieć się swobodnie o swym losie. Dzięki zmianom, które nastąpiły wskutek świetnych zwycięstw armii sprzymierzonych - wznowienie niepodległości i suwerenności Polski staje się odtąd faktem dokonanym.
Państwo polskie powstaje z woli całego Narodu i opiera się na podstawach demokratycznych. Rząd Polski zastąpi panowanie przemocy, która przez sto czterdzieści lat ciążyła nad losami Polski - przez ustrój zbudowany na porządku i sprawiedliwości.

Józef Piłsudski - Wódz Naczelny

16 listopada 1918

poniedziałek, listopad 14, 2005

pan Stanisław Głąbiński

Na życzenie moich przyjaciół politycznych znalazłem się na granicy Rumunii w chwili, w której mi powiedziano, że właśnie granicę tę przekroczyli panowie ministrowie polscy i Naczelny Wódz armii polskiej Rydz-Śmigły. Jakże ciężko i boleśnie zakończyła się tragedia sanacyjna! Nie mogłem pójść śladami tych panów, powróciłem do mego Lwowa, by tu na własnej zginąć ziemi lub wyczekiwać dalszych losów Polski (...)

Stanisław Głąbiński,
profesor Uniwersytetu Jana Kazimierza, polityk. Zmarł 14 sierpnia 1941 w Charkowie.


Bibliografia: Stanisław Głąbiński (syn), W cieniu ojca, Warszawa 2001

wikipedia: Stanisław Głąbiński

piątek, listopad 11, 2005

11 listopada

Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej





Gdy ruszyć chcesz w najdalszą z dróg
Tam, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić pierwszy krok

Choć w sercu lęk, nie cofaj się
Tylko tak warto żyć
W chmurach gdzieś lśni twój szczyt
Odważ się i idź

Świat kocha tych, co śmiało idą pod wiatr w nieznaną dal

Gdy ruszyć chcesz w najdalszą z dróg
Tam, gdzie nie, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić krok

Gdy ruszyć chcesz w tę najdalszą z dróg
Tam, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić krok

Kiedy ruszyć chcesz


Anna Maria Jopek, M. Czapińska, Tam, gdzie nie sięga wzrok

czwartek, listopad 10, 2005

10 listopada

zaszedłem go od tyłu
od strony krakowskiego przedmieścia
marszałek stał jak zwykle surowy
mgła historii unosiła się nad placem

wtorek, listopad 08, 2005

Maciek o poranku

Witaj świecie, tu Maciek o poranku. Informacje bieżące: dużo osób wchodzi na mój blog szukając w sieci informacji, a pewnie częściej tekstów piosenek Marii Peszek. Świetny wybór :) Tak więc:

tekst piosenki: "Maria Peszek - Moje miasto" jest w tej notce.

Google ciągle nie znają pozostałych tekstów z płyty "Miasto mania", obiecuję więc spisać je i zamieścić tu do weekendu. [13.11.205: no i nie starczyło czasu na spisanie tych tekstów. pewnie kiedyś się pojawią, a jeśli komuś-dlaczegoś się spieszy, proszę o maila]

Miłych nowych i starych, okazyjnych i częstych gości witam serdecznie na moim blogu i zapraszam do lektury, komentowania, krytykowania, chwalenia... wedle uznania!

niedziela, listopad 06, 2005

historia

"kocham tę burzę wojenną, w której charaktery albo się kruszą jak szkło, albo stają się hartowne jak stal"
Józef Piłsudski, 1919

"wojna to przedłużenie polityki przy użyciu innych środków"
Karl von Clausewitz

za: Piotr Wandysz, Pax Europea, Kraków 2003, s. 32-33

piątek, listopad 04, 2005

zapiska muzyczna

T Love na nowo odkryty. Ania Dąbrowska dosłuchana. GC przypomniany. Muranów zchodzony. Dwa słowa nauczone. Trzy gazety przeczytane. Z pięć herbat i dwie kawy wypite.


Poniżej tekst, którego google jeszcze nie znają. Notuję ze słuchu. Cudowna piosenka. W ogóle płyta genialna.


Moje miasto

Ze światła poczęte moje miasto
Z deszczu wyżęte moje miasto

Ze światła poczęte moje miasto
Z deszczu wyżęte moje miasto

Z puzzli domów samochodów i wind
mieszkańców mętów przekrętów

psów sklepów dyskotek i kin
szpitali cmentarzy i gliniarzy

bazarów browarów i kiosków
hipermarketów gadżetów

pseudofacetów i super kobitek
moje miasto przestrzeni rozbitej

Ze światła poczęte moje miasto
Z deszczu wyżęte moje miasto

Ze światła poczęte moje miasto
Z deszczu wyżęte moje miasto

Moje miasto na rogatkach niejasne
w centrum wyjaśnione marmurowe

bankomatowe moje miasto z wyobraźni
wykute
mostem zasnute

moje miasto we mgle ginące
z slońcu się rozciągające

moje miasto martwe w nocy
o świcie tramwajami rozwożące znowu życie

Ze światła poczęte moje miasto
Z deszczu wyżęte moje miasto

Ze światła poczęte moje miasto
Z deszczu wyżęte moje miasto

miasto moje
w tobie moje niepokoje

ze światła poczęte
w tobie moje niepokoje

z deszczu wyżęte
w tobie moje niepokoje

wiecznie niewyspane
w tobie moje niepokoje

Maria Peszek, Miasto mania, 2005