wtorek, czerwiec 27, 2006

kocham Cię /maanam

Kocham cię kochanie moje
Kocham cię, a kochanie moje
To polana w leśnym gąszczu schowana
Kocham cię kochanie moje
Kocham cię, a kochanie moje
To sad wiosenny, rozgrzany i senny
Kocham cię kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią
I ciało mi płonie
Kocham cię

Kocham cię kochanie moje
Kocham cię, a kochanie moje
To oczy twoje we mnie wpatrzone
Kocham cię kochanie moje
Kocham cię, a kochanie moje
To tęsknota nieskończona
Kocham cię kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią
I ciało mi płonie
Kocham cię

Kocham cię kochanie moje
Kocham cię, a kochanie moje
To przypominanie pierwszej pieszczoty
Kocham cię kochanie moje
Kocham cię, a kochanie moje
To noce z miłości bezsenne

Kocham cię kochanie moje
To rozstania i powroty
I nagle dzwony dzwonią
I ciało mi płonie
Kocham cię

środa, czerwiec 21, 2006

zapiska wakacyjna

no i po sesji. średnia ocen 4,5, niewyspany strasznie, chcę już pojechać do [] chociaż wiem doskonale, że po dwóch dniach będę się śmiertelnie nudził... a po powrocie do Warszawy westchnę, że wreszcie dom i cywilizacja... i Ola. no tak... mam mocne postanowienie nie zmarnować tych wakacji a jednocześnie się nie przepracować. to już jakiś postęp, bo poprzednie wakacje miały być ostatnim wielkim szaleństwem... pewnie były. a za rok trzeba będzie popracować... i to trzeba. se la wi. ale na razie student m idzie robić porządki w łazience, bo będzie miał gościa. bez okazji ta łazienka nie była chyba nigdy sprzątana...

niedziela, czerwiec 18, 2006

krzyk

z myśli, racjonalizmu
z ateizmu, co czasem nie wie, czy aby nie jest deizmem
z logiki arystotelesa czystej
z błogosławieństwem Kartezjusza

przeciw wróżkom i demonom współczesnych ten wiersz jak modlitwę błagalną rozumu:

Szukajcie prawdy jasnego płomienia!
Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...
Za każdym krokiem w tajniki stworzenia
Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,

I większym staje się Bóg!

Choć otrząśniecie kwiaty barwnych mitów,
Choć rozproszycie legendowy mrok,
Choć mgłę urojeń zedrzecie z błękitów,
Ludziom niebiańskich nie zbraknie zachwytów,

Lecz dalej sięgnie ich wzrok!

Każda epoka ma swe własne cele
I zapomina o wczorajszych snach...
Nieście więc wiedzy pochodnię na czele
I nowy udział bierzcie w wieków dziele,

Przyszłości podnoście gmach!

Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,
Choć macie sami doskonalsze wznieść;
Na nich się jeszcze święty ogień żarzy
I miłość ludzka stoi tam na straży,

I wy winniście im cześć!

Ze światem, który w ciemność już zachodzi
Wraz z całą tęczą idealnych snów,
Prawdziwa mądrość niechaj was pogodzi -
I wasze gwiazdy, o zdobywcy młodzi,

W ciemnościach pogasną znów!

Do młodych, Adam Asnyk, 1880

piątek, czerwiec 16, 2006

hooverphonic / mad about you

Feel the vibe, feel the terror, feel the pain
Its driving me insane
I cant fake
For God sakes why am i
Driving in the wrong lane
Trouble is my middle name
But in the end Im not too bad
Can someone tell me if its wrong to be so mad about you
Mad about you
Mad
Are you the fishy wine that will give me
A headache in the morning
Or just a dark blue land mine
Thatll explode without a decent warning
Give me all your true hate
And Ill translate it in our bed
Into never seen passion, never seen passion
That it why I am so mad about you
Mad about you
Mad about you
Mad
Trouble is your middle name
But in the end youre not too bad
Can someone tell me if its wrong to be
So mad about you
Mad about you
Mad
Give me all your true hate
And Ill translate it in your bed
Into never seen passion
That is why I am so mad about you
Mad about you

wtorek, czerwiec 13, 2006

chciałbym być

Chciałbym być zawsze niewinny i prawdziwy
Chciałbym być zawsze pełen wiary i nadziei
(...)
Tak jak król Maciuś pierwszy
Asterix i Obelix
Jak załoga G
McGywer i Pipi


poza tym ciekawie mnie dzisiaj jakaś dziewczyna podrywała: stanęła vis a vis, niecałe 2 metry ode mnie na przystanku autobusowym, zlustrowała i zaczęła się uśmiechać. i tak niestrudzenie aż przyjechał mój autobus. ech... a wyglądała na mądrzejszą.

a to nowa wiadomość z polskiej drogi do faszyzmu:
Anna Jabłońska-Siarkowska z Młodzieży Wszechpolskiej (MW) chce złożyć zawiadomienie do warszawskiej prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez część zachowujących się brutalnie uczestników sobotniej Parady Równości.
Według niej oraz uczestniczącego w konferencji posła LPR i prezesa MW Krzysztofa Bosaka, w Paradzie wzięły udział "bojówki, które dążyły do konfrontacji fizycznej". Ich zdaniem, atakowały one przyglądających się Paradzie mieszkańców Warszawy, używały pałek i gazu pieprzowego. Bosak poinformował, że zamierza złożyć w tej sprawie interpelację poselską do ministra spraw wewnętrznych i administracji Ludwika Dorna. Poseł chce zapytać m.in., czy organizatorzy Parady zwracali się do policji o usunięcie bojówkarzy z manifestacji oraz ile osób (obywateli jakich krajów) zostało zatrzymanych i aresztowanych.

czwartek, czerwiec 08, 2006

nurt realistyczny

i to nie Morgenthau i żaden wstęp do nauki o stosunkach międzynarodowych.

(...)
A gdy się czasem w życiu uda
kobiecie z przeszłością, mężczyźnie po przejściach,
kąt wynajmują gdzieś u ludzi
i łapią, i łapią trochę szczęścia.
On zapomina na rok te dziewczyny z bardzo długimi nogami,
co wracają nad ranem nie same.
Woli ciszę z radzieckim szampanem.
Ona już ma, już ma taką pewność,
o którą wszystkim wam chodzi.
Zasypia bez żadnych proszków, wino w lodówce się chłodzi.
A gdy przyjdzie zapomnieć i w pamięci to zatrzeć?
Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć.

Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie!
Czy ja mógłbym serce złamać? I te pe...
Kiedyś to zrozuniesz sama, to był błąd.
Czy te oczy mogą kłamać? Ależ skąd!

Agnieszka Osiecka


#################

żyjemy w kraju cudownych metafor
w czasach początków złudzeń i zmian
i jeśli przyjdzie zapłacić nam za to
dawno nie będzie nas

wesoła piosenka gorzkie sądy

środa, czerwiec 07, 2006

nie przejdzie / wierzejski

za onetem:
"Premier Kazimierz Marcinkiewicz polecił ministrowi Ludwikowi Dornowi, aby ten zwrócił się do wojewody mazowieckiego o unieważnienie zgody na Paradę Równości" - poinformował poseł Wojciech Wierzejski (LPR).

Wierzejski poinformował też, że na posiedzeniu rządu premier Kazimierz Marcinkiewicz polecił ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Ludwikowi Dornowi, aby ten zwrócił się do wojewody mazowieckiego o unieważnienie zgody na Paradę Równości, która w sobotę miała się odbyć w Warszawie, ze względu na "możliwość zagrożenia bezpieczeństwa publicznego".
Jak dodał, Marcinkiewicz zrobił to na wniosek wicepremiera i ministra edukacji Romana Giertycha.
"Jest to dobra wiadomość, bo skoro premier zwrócił się do ministra SWiA, a ten poleci to wojewodzie, oznacza to, że w sobotę przez Warszawę parada pederastów nie przejdzie" - podkreślił Wierzejski.
Jak dodał, jedyna legalna parada, jaka odbędzie się w sobotę w Warszawie, to Marsz Tradycji i Kultury, propagujący prawa rodziny, tradycję i kulturę.

Ja, konserwatysta i heteroseksualista, pragnę wyrazić opinię, że Pan Wojciech Wierzejski, poseł na Sejm Rzeczpospolitej Polskiej V kadencji, to popierdolony i ograniczony chuj przynoszący wstyd naszemu państwu, wszystkim jego obywatelom i mieszkańcom.

zawsze byłem grzecznym dzieckiem, patriotą i legalistą, zawsze szanowałem władze Rzeczpospolitej - nawet gdy komunistyczny prezydent schlał się w Katyniu. Ale tego, co się dzieje od kilku miesięcy, wstydzę się. Wstydzę się Prezydenta, Rządu i Parlamentu Rzeczpospolitej. A mówili, ze nasze pokolenie nie ma już o co walczyć... trzeba walczyć o demokrację. jak zwykle.

wtorek, czerwiec 06, 2006

zapiska, gdy nie ma smsa od O.

A lato, jak bywa w Warszawie,
młodym slużyło łaskawie.
On ją zabierał nieraz na łódki,
a ona jego leczyła smutki.
Posłuchaj pan, panie wędrowny:
nastał ten dzień niewymowny,
odszedł bez słowa kochanek podły,
na nic się zdały płacz jej i modły.

Oczy tej małej jak dwa błękity,
myśli tej małej - białe zeszyty.
A on był dla niej jak młody bóg,
żebyż on jeszcze kochać mógł.