od października
(specjalnie dla stałych gości kolejny smaczny obrazek. ale ten jest z wiki, bo jestem w tej chwili 500km od mojego komputera i nie mam nic ciekawego pod ręką)#############
od października
- minął jeden semestr - średnia ocen 4,5 ;)
- nie wyrzucili mnie z pracy
- wypiłem ok 5 litrów alkoholu (hm. może trochę więcej)
- napisałem kilka stron internetowych, w tym moją osobistą
- zapisałem się do naszej klasy, ale pod fałszywym nazwiskiem
- przeczytałem sporo kapuścińskiego
- przesłuchałem sporo pink floydów
- obejrzałem chyba wszystkie skecze kabaretu moralnego niepokoju na youtube
- dowiedziałem się wszystkiego o wyspach senkaku
- zepsuł mi się laptop i mam psychiczny opór przed wydaniem 3000zł na nowy
- nauczyłem się sporo słówek po angielsku i rosyjsku
- dostałem kartę prezentową empiku z 200zł na koncie ;)
- wydałem grubo ponad 200 zł na podręczniki
- czytałem te podręczniki grubo ponad 200 godzin
- przypomniałem sobie mc hammera - znowu youtube ;)
- dowiedziałem się sporo o uss - ukrytych sygnałach seksualnych (ale więcej o tym nie napiszę, bo moja dziewczyna zaraz to przeczyta i dopuści się usiłowania dokonania czynu zabronionego wypełniającego znamiona zabójstwa)
- o jawnych też ;)
- kupiłem sobie lampkę nocną
- może ze dwa razy jadłem sushi
- jakimś cudem liczba gości na tym blogu nie spadła
- nauczyłem się trochę obsługi mysql
- przekonałem się o wyższości kuszetki nad miejscem siedzącym
- nie pojechałem do wilna, mimo, że miałem już kupione bilety autobusowe
- kupiony mam też plecak salomona - warto było
- poczytałem o słowiańskich wierzeniach ludowych
- i śledzę z zapartym tchem przygotowania m.st.Warszawy do euro
- tak jak śledzę spadającą cenę laptopa, który chciałbym kupić. ale za tydzień będzie tańszy ;)
- od października zdążyła też cała zima minąć
- a ja ok 10 razy zajrzałem na http://zlodziejka-koni.blog.onet.pl/ - pozdrawiam :)
- ok 1000 razy zajrzałem na tvn24.pl
mam jakieś takie głupie wrażenie, że nie zrobiłem w ciągu ostatnich miesięcy niczego ważnego. za dwa dni okaże się, czy dostanę nową pracę - ale już taką prawdziwą. będę musiał zrezygnować z jednego kierunku studiów. tzn wziąć urlop dziekański ;) parę dni biłem się sam ze sobą nie wiedząc, czy to dobry pomysł. jak się dowiem, napiszę :)



2 Comments:
Ojeejj.... z naleśnikiem to było pudło. Jak jestem w Poznaniu, prawie non stop robię naleśniki, bo łatwo, szybko i można sobie powymyślać, co np. tam pozawijać do środka, czym posmarować, nadziać itd. I tym sposobem w ciągu ostatniego miesiąca zjadłam kilo mąki. PRAWIE sama.
jak to nie zrobiłeś niczego konkretnego? 4,5 to bardzo ładnie. Poza tym kliknąłeś 10 razy ;)
"zepsuł mi się laptop i mam psychiczny opór przed wydaniem 3000zł na nowy" ---> możesz kupić jakiś tańszy. Jak nie będziesz miał wbudowanej obrotowej kamery, to chyba przeżyjesz?
Prześlij komentarz
<< Home