niedziela, luty 10, 2008

od października

(specjalnie dla stałych gości kolejny smaczny obrazek. ale ten jest z wiki, bo jestem w tej chwili 500km od mojego komputera i nie mam nic ciekawego pod ręką)


#############


od października
  • minął jeden semestr - średnia ocen 4,5 ;)
  • nie wyrzucili mnie z pracy
  • wypiłem ok 5 litrów alkoholu (hm. może trochę więcej)
  • napisałem kilka stron internetowych, w tym moją osobistą
  • zapisałem się do naszej klasy, ale pod fałszywym nazwiskiem
  • przeczytałem sporo kapuścińskiego
  • przesłuchałem sporo pink floydów
  • obejrzałem chyba wszystkie skecze kabaretu moralnego niepokoju na youtube
  • dowiedziałem się wszystkiego o wyspach senkaku
  • zepsuł mi się laptop i mam psychiczny opór przed wydaniem 3000zł na nowy
  • nauczyłem się sporo słówek po angielsku i rosyjsku
  • dostałem kartę prezentową empiku z 200zł na koncie ;)
  • wydałem grubo ponad 200 zł na podręczniki
  • czytałem te podręczniki grubo ponad 200 godzin
  • przypomniałem sobie mc hammera - znowu youtube ;)
  • dowiedziałem się sporo o uss - ukrytych sygnałach seksualnych (ale więcej o tym nie napiszę, bo moja dziewczyna zaraz to przeczyta i dopuści się usiłowania dokonania czynu zabronionego wypełniającego znamiona zabójstwa)
  • o jawnych też ;)
  • kupiłem sobie lampkę nocną
  • może ze dwa razy jadłem sushi
  • jakimś cudem liczba gości na tym blogu nie spadła
  • nauczyłem się trochę obsługi mysql
  • przekonałem się o wyższości kuszetki nad miejscem siedzącym
  • nie pojechałem do wilna, mimo, że miałem już kupione bilety autobusowe
  • kupiony mam też plecak salomona - warto było
  • poczytałem o słowiańskich wierzeniach ludowych
  • i śledzę z zapartym tchem przygotowania m.st.Warszawy do euro
  • tak jak śledzę spadającą cenę laptopa, który chciałbym kupić. ale za tydzień będzie tańszy ;)
  • od października zdążyła też cała zima minąć
  • a ja ok 10 razy zajrzałem na http://zlodziejka-koni.blog.onet.pl/ - pozdrawiam :)
  • ok 1000 razy zajrzałem na tvn24.pl

mam jakieś takie głupie wrażenie, że nie zrobiłem w ciągu ostatnich miesięcy niczego ważnego. za dwa dni okaże się, czy dostanę nową pracę - ale już taką prawdziwą. będę musiał zrezygnować z jednego kierunku studiów. tzn wziąć urlop dziekański ;) parę dni biłem się sam ze sobą nie wiedząc, czy to dobry pomysł. jak się dowiem, napiszę :)

2 Comments:

At środa, luty 13, 2008 6:44:00 PM, Anonymous TA zlodziejka-koni said...

Ojeejj.... z naleśnikiem to było pudło. Jak jestem w Poznaniu, prawie non stop robię naleśniki, bo łatwo, szybko i można sobie powymyślać, co np. tam pozawijać do środka, czym posmarować, nadziać itd. I tym sposobem w ciągu ostatniego miesiąca zjadłam kilo mąki. PRAWIE sama.
jak to nie zrobiłeś niczego konkretnego? 4,5 to bardzo ładnie. Poza tym kliknąłeś 10 razy ;)

 
At środa, luty 13, 2008 7:13:00 PM, Anonymous Ta said...

"zepsuł mi się laptop i mam psychiczny opór przed wydaniem 3000zł na nowy" ---> możesz kupić jakiś tańszy. Jak nie będziesz miał wbudowanej obrotowej kamery, to chyba przeżyjesz?

 

Prześlij komentarz

<< Home